Wyniki wyszukiwania dla:

Idea


Nie można sobie dzisiaj wyobrazić ks. Bosko bez obecności młodzieży w Jego dziele. „Wystarczy, że jesteście młodzi, abym Was kochał„- mówił ks. Bosko. Dlatego gromadził wokół siebie rzesze młodych serc tworząc dla nich klimat pełen miłości oraz miejsce, do którego mogli zawsze przyjść i wzrastać duchowo.

Toteż nie byłoby szkoły salezjańskiej bez ORATORIUM, którego zadaniem jest łączenie silnymi więziami młodzież z Bogiem i przyjaźnią między sobą. Chcąc połączyć więzią przyjaźni Boga z człowiekiem powstało oratorium młodzieżowe CUMA. Idea bierze swój początek z wyjątkowego i pedagogicznego snu ks. Bosko.

„Wyobraźcie sobie, że znajdujecie się ze mną nad morzem, na plaży albo raczej na samotnej skale, i że wokoło nas jest tyko morze. Na całej tej rozległej powierzchni wód widać niezliczone okręty płynące w szyku bojowym; ich dzioby zakończone są żelaznymi, zakrzywionymi ostrzami na podobieństwo strzał. Okręty uzbrojono w armaty i rusznice, we wszelkiego rodzaju broń; zaopatrzono w materiały wybuchowe, a nawet księgi. Zbliżają się do okrętu większego i potężniejszego od pozostałych i usiłują go staranować, podpalić, zniszczyć. Ten majestatyczny, doskonale wyposażony okręt eskortują maleńkie stateczki, które odbierają od niego polecenia i wykonują tysiące manewrów, aby obronić się przed flotą przeciwnika. Wieje jednak przeciwny wiatr, a wzbudzone morze zdaje się być przychylne wrogom.

Pośrodku bezkresu wód wznoszą się nad falami blisko siebie dwie grube i bardzo wysokie kolumny. Na jednej z nich znajduje się posąg Niepokalanej Dziewicy, u stóp której wisi tablica z następującym napisem: „AUXILIUM CHRISTIANORUM” (Wspomożenie Wiernych); na drugiej , jeszcze wyższej i grubszej, znajduje się Hostia rozmiarów proporcjonalnych do kolumny, a pod nią inna tablica, z napisem: „SALUS CREDENTIUM” ( Zbawienie Wierzących). Wódz naczelny wielkiego statku, którym jest Rzymski Namiestnik, widząc furię nieprzyjaciół i fatalnie położenie wiernych mu ludzi, gromadzi wokół siebie dowódców najważniejszych statków, aby postanowić, co dalej czynić. Wszyscy dowódcy wchodzą na pokład i zasiadają wokół papieża. Odbywa się uroczysta narada, ale w związku z nasileniem się burzy wszyscy zostają odesłani, aby dowodzić własnymi statkami. Po uspokojeniu się burzy papież powtórnie gromadzi, wokół siebie dowódców, podczas gdy statek dowodzący zdąża swym kursem. Jednak burza powraca. Papież stoi przy sterze, a wszystkie jego wysiłki skierowane są ku temu, aby wprowadzić statek pomiędzy te dwie kolumny , ze szczytu których zwieszają się dookoła kotwice i wielkie, doczepione do liny i haki. Okręty nieprzyjacielskie usiłują go zaatakować i zatopić: jedne pismami, inne książkami, jeszcze inne materiałami wybuchowymi, które próbują przerzucić na pokład; niektóre strzelają z armat, rusznic i uderzają dziobami. Walka staje się coraz bardziej zażarta, ale wysiłki są daremne: wielki okręt płynie bezpiecznie. Czasem po uderzeniu straszliwym ciosem otwiera się w jego boku szeroka i głęboka szczelina, ale natychmiast od dwóch kolumn wieje wiatr, który zamyka szczeliny i zatyka dziury.

Tymczasem armaty napastników rozrywają się, rusznice i wszelka broń łamię się, wiele okrętów zostaje zdruzgotanych i tonie w morzu. Wróg przystępuje do walki wręcz. Nagle papież, silnie uderzony pada.

Natychmiast go podnoszą, ale on upada po raz drugi i umiera. Okrzyk zwycięstwo rozbrzmiewa wśród nieprzyjaciół; na ich okrętach widać niewypowiedzianą radość. Jednak zaraz po śmierci jednego papieża drugi zajmuje jego miejsce. Zgromadzeni dowódcy wybrali go tak szybko, że wiadomość o śmierci papieża zbiega się z wiadomością o wyborze jego następcy. Wrogowie tracą ducha. Nowy papież, pokonując wszystkie przeszkody , wprowadza okręt pomiędzy dwie kolumny i linami zwieszającymi się z dziobu i z rufy przywiązuje okręt do kolumny z Hostią i do kolumny z posągiem Niepokalanej Dziewicy.

I wtedy dokonuje się wielki przewrót: wszystkie okręty nieprzyjacielskie uciekają, rozpraszają się, zderzają, niszcząc się wzajemnie. Wiele tonie i usiłuje zatopić inne, podczas gdy statki odważnie walczące u boku papieża dopływają, aby przywiązać się do kolumn. Teraz na morzu panuje wielki spokój”. W tym momencie Ksiądz Bosko zapytał księdza Ruę: – Co myślisz o tym śnie? Ksiądz Rua odpowiedział: – Wydaje mi się, że statek papieża to Kościół, okręty to ludzi, a morze- świat. Ci, którzy bronią wielkiego okrętu, są dobrzy kochają Kościół; pozostali to jego wrogowie, którzy walczą z nim na wszystkie możliwe sposoby. Dwie zbawcze kolumny to moim zdaniem oddanie się Przenajświętszej Pannie i Przenajświętszemu Sakramentowi Eucharystii.- Dobrze powiedziałeś- skomentował ksiądz Bosko- trzeba tylko jedno poprawić.

Okręty wrogów to prześladowania. Nadchodzą dla Kościoła ciężkie czas. To co było do tej pory, jest niczym w porównaniu z tym, co ma nastąpić. POZOSTAJĄ JEDYNIE DWA SPOSOBY, ABY URATOWAĆ SIĘ Z TEGO ZAMĘTU: ODDAĆ SIĘ PRZENAJŚWIĘTSZEJ PANNIE I CZĘSTO PRZYSTĘPOWAĆ DO KOMUNII ŚWIĘTEJ. ( M.B VII,169).

Chcemy wspólnie, związani cumą przyjaźni między sobą, związać się przyjaźnią z BOGIEM i MARYJĄ w duchu ks. Bosko. To główny nasz cel! Oczywiście nie byłoby wspólnoty bez misji. W idei ks. Bosko w oratorium młodzi wychowują młodych, dlatego chcemy wspólnie uczestniczyć w procesie wychowawczym swoich młodszych kolegów. Chcemy stać się dla nich starszym rodzeństwem, które przykładem, dobrym słowem, pomocą, służy w imię Miłości.

Dlatego zapraszamy wszystkich chcących tworzyć wspólnotę braterstwa, zrozumienia, służby oraz FORMACJI do nas.

STWÓRZ Z NAMI JEDNĄ, WSPÓLNĄ, SILNĄ CUMĘ!!!